Nazywam się Patrycja „Adara” Kulpicka i na co dzień jestem masażystką w centrum rehabilitacji w niewielkiej małopolskiej miejscowości. Uwielbiam pracę z pacjentami, szczególnie w momentach, gdy zapraszam ich do gabinetu na masaż, a ci raczą mnie tekstem NO TO IDZIEMY NA TORTURY. Miłe to. Strasznie.
Próbuję wychować na jako-takich ludzi dwie córki: Lenę oraz Ewę, które pieszczotliwie określam Mrocznymi Pomiotami. Jestem samotnym rodzicem, co momentami wgniata mnie w ziemię, ale stwierdzam, że w ogólnym rozrachunku radzę sobie całkiem nieźle z tym całym bałaganem.
Piszę od zawsze. Do tej pory mam swoje pierwsze opowiadania tworzone w zamierzchłych czasach podstawówki, kiedy ortografia była dla mnie czymś raczej niepotrzebnym i bez większych przeszkód wrzucałam jakiekolwiek u/ó w dane słowo. Nikt nie rodzi się od razu Mickiewiczem, toteż przez te kilkanaście lat nauczyłam się co nieco o słowie pisanym, choć do purysty językowego jest mi zdecydowanie daleko. Bez ogródek sięgam po słownik, grzebię w odmętach Internetu za odpowiednim synonimem czy oglądam youtuberów, którzy mądrze mówią o języku polskim. A koniec końców po prostu piszę do Kasi, która całkiem przypadkiem prowadzi bloga o książkach i nie tylko o nich.
Co czytam? Głównie szeroko pojętą fantastykę (kocham twórczość Davida Eddingsa oraz Anne McCaffrey), zdarza mi się też sięgać po powieści obyczajowe czy kryminały. Nie wyobrażam sobie życia bez dobrej literatury, tak samo i bez muzyki, która towarzyszy mi niemal nieustannie.
Byłam zastępczynią redaktor naczelnej na portalu Grajmerki.pl (znajdziecie tam masę moich tekstów!), a w wolnych chwilach recenzuję książki na blogu Książkowe Kocha, Nie Kocha.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz