28 grudnia

Życie przeciętnej matki...


Siedzę na stanowisku matki już 5 lat z hakiem i za każdym razem w sumie się dziwię, ileż to funkcji taka to matka musi umieć spełniać. I to nie jest tak, że my - rodzice - mamy wybór. Nie ma tak dobrze. I nawet nie chodzi też o to, że dziecko jakoś specjalnie tego wymaga (chociaż zdarza się i tak), ale w sumie to samo wychodzi.

Teraz, jednocześnie sprzątając i próbując ogarnąć swoje Dwa Mroczne Pomioty, skrobię post. W tle leci niezastąpiona Epica, koło lapka leży zaczęte Metro 2033, gdzieś tam indziej stos bajek na DVD. Klasykiem również jest niedopita, zimna już kawa i klocki Lego, o które zabiłam się już dzisiaj co najmniej fchuj razy. Rossmann przysyła informację, że teraz promocje na cudowne rzeczy, po których cera będzie gładka jak dupsko niemowlaka, zaś idę o zakład, że moja cera miałaby generalnie między pośladkowymi wielkimi gładkość i magiczność tych specyfików. Zaskakujące - psuć mi się to zaczęło wtedy, gdy zaczęłam pracować na co dzień z pacjentami. PSZYPADEG? NIE SONDZEM.

Na Whatsappa dostaję wiadomości od Kota (nie, nie takiego kota. Ten Kot jest wysokim blondynem, a tamten kotowaty kot jest rudy i nazywa się Loki), że ma rozgałęźnik, więc jutro jadąc pociągiem będziemy mogli słuchać Toss a coin to your Witcher i jednocześnie grać w Faraona. Pierwotnie mieliśmy oglądać The Force Awakens, ale stwierdziliśmy, że zwyczajnie po co się karać? Do kina na nowe Star Warsy i tak pójdziemy z przeświadczeniem, że jeśli depresja, to wspólna. 

Pomiot Starszy znalazł swoją figurkę Lei, Młodszy bawi się swoim Thorem i strzela z pistoletu kredkami, bo oryginalne kuleczki zniknęły w odmętach podszafkowych czeluści. Ja myślę o pakowaniu i o tym, że najpierw w Krakowie z Kotem wypijemy sobie masalę chai w herbaciarni na Szpitalnej. I że to będzie dobre. Egoistyczne. I bez Pomiotów, bo Pomioty z dziadkami zostają. Na pohybel stereotypom, że matka to nie człowiek. I że się nie należy.

A potem to już pociąg, może bez opóźnień (jasne), Wrocław i całe (prawie) 5 dni, kiedy nikt mnie z rana nie obudzi wsadzając palec w oko i pytając, czy aby jeszcze mam czelność spać, bo Pomioty głodne i gdyby nie to, że Loki ma zbyt dużo sierści, to by go pożarły.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © nieoKREŚLona , Blogger